Wszystko, byle tylko nie…

I będą wam hojnie serwować wszelkie rozmaite różności: „charyzmatycznych” różnokolorowych kaznodziejów, natchnione, największe na świecie „mistyczki”, objawienia prosto „z nieba”, inicjatywy modlitewne „bez granic”, „wielkie” zawierzenia, klaskające zgromadzenia, wydarzenia „dialogowe” i „przeżyciowe”, i „doświadczeniowe”, i inne atrakcje – byle tylko nie nazwać po imieniu klarownych źródeł katolickich i do nich nie skierować pogubionych dusz: niezmutowana doktryna katolicka, której Kościół Katolicki przez wieki nieomylnie nauczał (Biblioteka ’58!) i Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim – doskonały katolicki akt kultu.
Dokąd biegamy i po co? Na co łożymy pieniądze?
Czas nagli. Czas nie wraca.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus