Tag: kapłani wierni Tradycji

Dobrze jest…

Przy rozeznawaniu woli Bożej i przed podjęciem decyzji, zwłaszcza w sprawach większej wagi, dobrze jest poradzić się kapłana roztropnego, o nieskazitelnej ortodoksji katolickiej.
Przy rozeznawaniu woli Bożej i przed podjęciem decyzji, zwłaszcza w sprawach większej wagi, dobrze jest odprawić dobrą spowiedź.
Przy rozeznawaniu woli Bożej i przed podjęciem decyzji, zwłaszcza w sprawach większej wagi, dobrze jest odprawić nowennę.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Modlitwa za duchowieństwo

Missa (6)

Módlmy się za ks. Michała Woźnickiego SDB – o wypełnienie Woli Bożej w jego życiu – oraz za kapłanów, którzy dojrzewają przed Bogiem do konsekwentnej decyzji odprawiania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim.
Choćby jedno Zdrowaś Maryjo, odmówione z wiarą, będzie pomocą drogocenną.

Maryjo, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Spostrzeżenie nieodkrywcze

„Pamiętaj, że chodzisz wśród sideł
i na krawędzi murów miasta się przechadzasz” (Syr 9, 13).

To już można stwierdzić z perspektywy lat: Przeciwko duchownym, którzy w czasach zamętu powszechnego starają się dochować konsekwentnie wierności niezmutowanej katolickiej wierze i nieodkształconemu katolickiemu kultowi, rozsiewane są kłamstwa i podejmowane są inne działania dezawuujące. Proceder ma charakter międzynarodowy. Nie omija i Polski.
Czasy nowe. Metody stare.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kapłaństwo wierne (2)

Padre-Roger-Thomas-Calmel-282x300

Kapłani wierni, którzy nie poddali się modernistycznej rewolucji. Nieliczni. Garstka. O. Roger-Thomas Calmel OP (1914-1975), kapłan katolicki, zakonnik, dominikanin, teolog, tomista.
W swoich pismach diagnozował kompetentnie i odważnie liczne błędy szerzone w „kościele posoborowym”, wzywał do miłości Kościoła Katolickiego i dochowania wierności wierze katolickiej. Podjął radykalną decyzję dożywotniego odprawiania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim i pozostał jej wierny. Katolicka kapłańska konsekwencja.
Pisał m.in.:

We wszystkich zasadniczych kwestiach Tradycja apostolska jest całkiem jasna. Nie trzeba analizować jej przez szkło powiększające ani być kardynałem lub prefektem jakiejś rzymskiej dykasterii, żeby wiedzieć, co jest z nią sprzeczne. Wystarczy nauka czerpana z katechizmu i udziału w liturgii z okresu poprzedzającego modernistyczne zepsucie.

W artykule Autorité et sainteté dans l’Église, opublikowanym w Itinéraires n. 149, styczeń 1971, pisał:

Fałszywy kościół, który przedstawia się nam począwszy od dziwnego soboru Watykańskiego II, oddala się wyraźnie, rok po roku, od Kościoła założonego przez Jezusa Chrystusa. Fałszywy kościół posoborowy coraz bardziej przeciwstawia się [separacja/opozycja] świętemu Kościołowi, który od dwudziestu wieków zbawia dusze (a ponadto oświeca i podtrzymuje społeczeństwo). Konstruowany pseudo-kościół, przez najdziwniejsze innowacje, zarówno w wymiarze hierarchicznym, jak i w nauczaniu i w obyczajach, przeciwstawia się coraz bardziej prawdziwemu Kościołowi, jedynemu Kościołowi Chrystusa.

27 listopada 1969 roku, trzy dni przed wprowadzeniem nowej mszy (Novus Ordo Missae), ojciec Calmel na łamach wspomnianego czasopisma Itinéraires wyraził publicznie swoje stanowisko:

Pozostaję wierny Mszy tradycyjnej, która została skodyfikowana, lecz nie wyprodukowana, przez Świętego Piusa V w XVI wieku, w zgodności z wielowiekową praktyką. Odrzucam zatem Ordo missae Pawła VI.
Dlaczego? Dlatego, że w rzeczywistości to Ordo Missae nie istnieje. To, co istnieje, to trwająca i powszechna rewolucja liturgiczna, na którą pozwolił lub której chciał aktualny Papież, która w tym momencie przybiera maskę Ordo Missae z 3 kwietnia 1969. Jest prawem każdego kapłana odmówić noszenia tej maski rewolucji liturgicznej. Uważam za mój kapłański obowiązek odrzucić celebrowanie mszy w rycie dwuznacznym.
Jeśli zaakceptujemy ten nowy ryt, który sprzyja pomieszaniu Mszy katolickiej z ucztą protestancką – jak utrzymują dwaj kardynałowie (Bacci i Ottaviani) i jak wykazują solidne analizy teologiczne – szybko przejdziemy od mszy zamiennej (jak zresztą uznaje to pewien pastor protestancki) do mszy całkowicie heretyckiej, czyli żadnej. Zainicjowana przez Papieża, a potem pozostawiona Kościołom narodowym, reforma liturgiczna mszy będzie prowadziła do piekła. Jakże można to zaakceptować i z tym współdziałać?
Zapytacie mnie: Czy zachowując, wobec wszystkich i przeciw wszystkiemu, odwieczną Mszę, przemyślałeś dobrze, na co się wystawiasz? Z pewnością. Wystawiam się, by tak powiedzieć, na wytrwanie na drodze wierności mojemu kapłaństwu, a zatem na złożenie Najwyższemu Kapłanowi, który jest naszym najwyższym Sędzią, pokornego świadectwa mojego urzędu kapłańskiego. Wystawiam się także na umocnienie w wierze wiernych zagubionych i kuszonych do sceptycyzmu i rozpaczy. W rzeczywistości każdy kapłan, który pozostaje wierny rytowi Mszy skodyfikowanemu przez Świętego Piusa V, wielkiego Papieża dominikańskiego doby kontrreformacji, umożliwia wiernym branie udziału w świętej Ofierze, bez żadnej możliwej dwuznaczności, i w komunii, bez ryzyka bycia oszukanym, ze Słowem Boga wcielonym i złożonym w ofierze, które staje się realnie obecne pod świętymi Postaciami. Przeciwnie, kapłan, który stosuje się do nowego rytu, złożonego z różnych kawałków przez Pawła VI, ze swej strony współpracuje w stopniowym ustanowieniu mszy zakłamanej, gdzie Obecność Chrystusa nie będzie już autentyczna, lecz przekształci się w puste wspomnienie; dlatego też Ofiara Krzyża nie będzie niczym innym, jak religijnym posiłkiem, gdzie będzie się spożywało trochę chleba i piło trochę wina. Dokładnie tak, jak protestanci. Do jakich więc to doczesnych nieszczęść i do jakich kłopotów miałoby prowadzić odrzucenie współpracy w rewolucyjnym zaprowadzaniu tej dwuznacznej mszy, skierowanej na zniszczenie Mszy? Pan to wie, wystarczy więc Jego łaska. W rzeczywistości, łaska Serca Jezusowego, która aż do dzisiaj jest nam dana dzięki świętej Ofierze i sakramentom, wystarczy zawsze. I dlatego Pan tak spokojnie mówi nam: „Kto straci swe życie na tym świecie z mego powodu, zachowa je na życie wieczne” (…).
Zwykła uczciwość zatem, lecz nieskończenie bardziej honor kapłański, wymagają ode mnie, abym nie odważył się bezwstydnie przehandlować Mszy katolickiej, otrzymanej w dniu moich święceń kapłańskich. A ponieważ chodzi tu o bycie lojalnym, przede wszystkim w materii o Boskiej powadze, nie ma na świecie autorytetu, choćby był to autorytet papieski, który mógłby mnie powstrzymać. Zresztą, pierwszą próbą wierności i miłości, którą kapłan powinien dać Bogu i ludziom, jest zachowanie nietkniętym nieskończenie cennego depozytu, który został mu powierzony, gdy Biskup włożył nań ręce. I przede wszystkim z tej próby wierności i miłości będę sądzony przez najwyższego Sędziego. Ufam, że Najświętsza Dziewica Maryja, Matka Najwyższego Kapłana, uprosi mi łaskę pozostania wiernym aż do śmierci Mszy katolickiej, prawdziwej i bez dwuznaczności. Tuus sum ego, salvum me fac. Twoim jestem, zbaw mnie.

źródło: Chiesa e post concilio, tł. wł. ks. J. B.

aktualizacja: 13.01.2019


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kapłaństwo wierne (1)

W historii Kościoła Katolickiego ostatnich kilkudziesięciu lat mamy piękne postacie kapłańskie. Ks. Gommar A. De Pauw (11 X 1918 – 6 V 2005) to jeden z kapłanów, którzy – pośród wielu przeciwności i niezrozumienia – do ostatnich dni swego życia, „do ostatniego tchu”, dochowali wierności katolickiej niezmutowanej wierze oraz Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Jest i polski epizod w życiu tego Kapłana – podczas II wojny światowej był kapelanem polskiej 1. Dywizji Pancernej gen. S. Maczka.
Nasza skromna troska o odzyskiwanie w czasach zamętu powszechnego wiary katolickiej w jej wymiarze doktrynalnym, kultycznym i moralnym wpisuje się w piękną sztafetę katolickiego duchowieństwa od wieków. Z szacunkiem i wdzięcznością mówimy o tych Duchownych i polecamy ich dusze Panu Bogu.
Z okazji pięćdziesiątej rocznicy swoich święceń kapłańskich Ks. Gommar A. De Pauw mówił (napisy polskie):


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Jeszcze o odpowiedzialności w odniesieniu do kapłanów

Missa (2)

Qui bene praesunt presbýteri, dúplici honore digni habeántur, máxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).

W czasach zamętu powszechnego musimy być szczególnie wyczuleni na to, co nam diabeł dmucha do ucha. A niektórym dmucha do ucha, aby autorytet garstki duchownych, którzy głoszą nieodkształconą doktrynę katolicką podważyć, zamilczeć, zignorować, postawić w stan podejrzenia. (Bywa i „zapis na nazwisko”). I ofiara takiej pokusy tak długo będzie „prześwietlać” tego czy innego kapłana, aż „udowodni” sobie i innym, że nie jest on taki święty na jakiego wygląda. Czy na tym ma polegać katolickie podejście do kapłaństwa?
Św. Paweł przedstawia taką sytuację: „I tak więcej braci, ośmielonych w Panu moimi kajdanami, odważa się bardziej bez lęku głosić słowo Boże. Niektórzy wprawdzie z zawiści i przekory, drudzy zaś z dobrej woli głoszą Chrystusa. Ci ostatni głoszą z miłości, świadomi tego, że jestem przeznaczony do obrony Ewangelii. Tamci zaś, powodowani niewłaściwym współzawodnictwem, rozgłaszają Chrystusa nieszczerze, sądząc, że przez to dodadzą ucisku moim kajdanom. Ale cóż to znaczy? Jedynie to, że czy to obłudnie, czy naprawdę, na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa. A z tego ja się cieszę i będę się cieszył” (Flp 1, 14-18).
Problem tam dotyczył motywacji, lecz nie istoty przepowiadania – o najmniejszych odkształceniach na rzecz herezji nie ma tu w ogóle mowy. Nawet jeśli motywacja niektórych głosicieli Ewangelii nie była czysta, słuchacze nie ponosili żadnej szkody, albowiem była im głoszona czysta nieodkształcona doktryna. Marginalnie można dodać, że dzisiaj bywa sytuacja odwrotna: niejeden kaznodzieja ma czystą motywację, ale głosi doktrynę odkształconą. Problem ignorancji – zawinionej i niezawinionej(?). Słuchacze ponoszą szkodę i są wprowadzani w błąd, bo jest im głoszona odkształcona doktryna.
Jeżeli kapłan głosi nieodkształconą doktrynę katolicką – bez najmniejszych koncesji na rzecz herezji – spełnia ni mniej, ni więcej, tylko swój obowiązek. Możemy i powinniśmy bez obawy przyjmować jego nauczanie, albowiem jest katolickie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Odpowiedzialność w odniesieniu do kapłanów

Missa (6)

„Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza” (1 Kor 9, 16-17).

W przypadku duchownego, który serwuje różne swoje oryginalności, wyskakujące poza obręb katolickiego depozytu wiary, zasadne może być pytanie: Co jeszcze wykombinuje? Dokąd dojdzie? Jak skończy?
W przypadku duchownych, którzy wiernie przekazują niezmutowany katolicki depozyt wiary, niezasadne są podobne pytania. Byłyby niestosowne, albowiem duchowni ci spełniają ni mniej, ni więcej, tylko swój obowiązek.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Duże pieniądze na Tradycję

Św. Paweł pisze w 1 Liście do Tymoteusza: „Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością, jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku. Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy. Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni! A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami” (1 Tm 6, 3-10).
Apostoł Narodów poleca młodemu biskupowi Tymoteuszowi: „Bogatym na tym świecie nakazuj, by nie byli wyniośli, nie pokładali nadziei w niepewności bogactwa, lecz w Bogu, który nam wszystkiego obficie udziela do używania, niech czynią dobrze, bogacą się w dobre czyny, niech będą hojni, uspołecznieni, odkładając do skarbca dla siebie samych dobrą podstawę na przyszłość, aby osiągnęli prawdziwe życie” (1 Tm 6, 17-19).

Źródłami Objawienia są Pismo Święte i Tradycja – rozumiana tak, jak je przez wieki rozumiał i interpretował Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18). Nie ma zatem wiary katolickiej bez Tradycji. Jest inna religia – beztradycyjna – nie dająca zbawienia, prowadząca na wieczne potępienie.
Kto więc pracuje dla rozwoju Tradycji, pracuje dla rozwoju wiary katolickiej, jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy. Kto pracuje dla rozwoju Tradycji, pracuje dla zbawienia dusz. Czyż może być coś bardziej zaszczytnego, miłego Bogu i pożytecznego dla naszej duszy?
W czasach globalnego rozmontowywania Kościoła Katolickiego i jawnego odkształcania katolickiego depozytu wiary, rozwija się piękny nurt budowania i katolickiej wierności. Powstają kaplice, domowe kaplice, w których sprawowany jest wyłącznie tradycyjny katolicki kult. Są miejsca, gdzie głosi się wyłącznie katolicką nieodkształconą doktrynę. Podejmuje się różne inicjatywy i wydaje materiały mające na celu odzyskiwanie skarbu Tradycji. Wzrasta liczba kapłanów, którzy po modlitwie, lekturze i dojrzałym namyśle, odważają się realizować swoje powołanie w jednoznaczności katolickiej.
Oczywistości, które trzeba klarownie wyartykułować:

Kaplice nie budują się i nie zbudują się same,
Kaplice nie wyposażają się i nie wyposażą się same,
Inicjatywy nie realizują się i nie zrealizują się same,

Kapłani wierni Tradycji nie utrzymują się i nie utrzymają się sami.

Nasze publikacje internetowe chociaż ważne i niezbędne – są niewystarczające dla rozwoju Tradycji. Potrzebne są pieniądze. Duże pieniądze. Przed nami budowa – kościoły, kaplice, domowe kaplice, ołtarze, wyposażenie kaplic, utrzymanie kapłanów, wydawanie materiałów oraz podejmowanie innych inicjatyw mających na celu odzyskiwanie skarbu Tradycji.
Oby nie zdarzało się tak, że ktoś planuje większe przedsięwzięcia dla rozwoju Tradycji i wielu mu przyklaśnie i obieca, że jak najbardziej, że rozumieją, że pomogą, a gdy przychodzi co do czego, jeden po drugim się odwracają i osoba zostaje sama.
Ofiarność finansowa weryfikuje naszą wierność Tradycji.
O kapłanów katolickich trzeba zadbać tak, aby w pełni mogli się utrzymać służąc wyłącznie Tradycji. Św. Paweł poleca: „Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza” (Ga 6, 6). Rozumiemy dobrze, że chodzi o tych duchownych, którzy katolicki depozyt wiary przekazują w całej czystości i integralności. Mając ich na myśli, nakazuje wiernym Apostoł Narodów: „Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem. Mówi bowiem Pismo: 
Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu oraz:
Godzien jest robotnik zapłaty swojej” (1 Tm 5, 17-18).
Osoby zamożne i mniej zamożne, myślące poważnie, wezmą pod uwagę słowa św. Pawła, napisane w kontekście pewnej zbiórki:
„Uważałem przeto za konieczne prosić braci, aby przybyli wcześniej do was i przygotowali już przedtem obiecaną przez was darowiznę, która oby się okazała hojnością, a nie sknerstwem! Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki” (2 Kor 9, 5-8).
Kto jest zamożny, niech duże pieniądze przeznacza na rozwój Tradycji. Duże pieniądze.
Kto jest mniej zamożny, niech pewne kwoty regularnie przeznacza na rozwój Tradycji. Pewne kwoty regularnie.
Zaszczytem jest współpracować w dziele Bożym. Boży współpracownicy mogą spodziewać się błogosławieństwa Bożego i obfitości łask dla siebie i dla swoich rodzin. Nie będzie niestosowne zaprosić do współpracy i ofiarności także osoby zamożne, które jeszcze nie odkryły skarbu Tradycji.
Z tych spraw trzeba sobie robić rachunek sumienia codzienny.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Elementy kultury katolickiej

Missa (6)

Przez kilkadziesiąt lat byliśmy pozbawieni największego skarbu Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Powrót nie jest pozbawiony wielu trudności. I mamy takie sytuacje niepospolite, że niektóre osoby świeckie lepiej znają tradycyjny ryt niż kapłani.
Przybywa kapłanów, którzy odprawiają tradycyjną Mszę Świętą. Bywa, że ministranci lub inne osoby świeckie lepiej niż księża znają detale tradycyjnej celebracji.
Ministrant okaże się osobą dobrze wychowaną, gdy korygując, pouczając, douczając, ucząc kapłana odprawiania tradycyjnej Mszy Świętej, uczyni to w sposób dyskretny, z szacunkiem, taktownie i z powagą. Nie ma tu miejsca na żarty, pyszałkowate wywyższanie się, niecierpliwość lub inne niestosowności, jakie nie przystoją osobie świeckiej wobec kapłana – zwłaszcza w najświętszym kontekście Mszy Świętej. W tych okolicznościach weryfikuje się szacunek ministrantów dla Mszy Świętej i sakramentu kapłaństwa.
Słowo ministrant pochodzi od łacińskiego słowa ministrare, co się tłumaczy: służyć.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Decyzje kapłanów katolickie

Missa (2)

Wziąwszy pod uwagę niezrównaną doskonałość i piękno tradycyjnej liturgii i jej niepodatność na wszelkiego rodzaju aberracje i deformacje oraz uwzględniając niezwykle dramatyczną sytuację Kościoła i jawny rozbiór wiary katolickiej, postulatem naglącym jest, aby kapłani – bez względu na konsekwencje – podejmowali decyzje celebrowania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Ośmielamy się skromnie wyartykułować postulat – z pełną odpowiedzialnością i bez cienia obawy. Jest katolicki. Posłuży zachowaniu katolickiego rozumienia Mszy Świętej, podwyższeniu wiary katolickiej i Kościoła Katolickiego, wierności kapłańskiej i dobru dusz.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O Mszę Świętą i o kapłanów należy zabiegać!

Missa (6)

Ab ortu enim solis usque ad occasum, magnum est nomen meum in géntibus, et in omni loco sacrificátur, et offértur nómini meo oblatio munda: quia magnum est nomen meum in géntibus, dicit Dóminus exercítuum.
„Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu
wielkie będzie imię moje między narodami,
a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany
imieniu memu i ofiara czysta” (Ml 1, 11).

Należy podejmować działania mające na celu odzyskanie niezmutowanej i nieuszczuplonej katolickiej wiary oraz jej najdoskonalszego wyrazu kultycznego: Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Tutaj jest pytanie o aktywność. O działanie. O naszą aktywność. O nasze działanie.
Niejedna dusza już zrozumiała, że jedną z kwestii strategicznych w czasach zamętu powszechnego i jawnego odkształcania i rozbioru wiary katolickiej jest przywrócenie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Tu właśnie ważą się losy wiary katolickiej – jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy. Tu właśnie ważą się losy katolickiego rozumienia Mszy Świętej – klarownie wyartykułowanego w doktrynie Soboru Trydenckiego. Tu właśnie waży się sprawa najważniejsza ze wszystkich najważniejszych spraw na świecie: zbawienie duszy.
Jest jednak pytanie o praktykę duchowieństwa i o praktykę ludzi świeckich. Dzisiaj słowo bardziej o świeckich i do świeckich.
Należy zabiegać o nowe miejsca celebracji Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim.
Należy zabiegać o kapłanów celebrujących Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim.
Należy w tej kwestii podejmować rozmowy z biskupami i prowincjałami zakonnymi.
Sprawy nie rozwiążą się same. Należy działać – roztropnie i z determinacją. Należy działać.
Powtórzmy: należy zabiegać o Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim i należy zabiegać o kapłanów ją celebrujących.
I możemy być pewni, że wszelkie roztropne działania – a działać trzeba! – mające na celu przywrócenie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim będą obficie pobłogosławione przez Pana Boga. Trudów przybędzie, ale obfitość łaski będzie nam dana – bo przecież o Bożą i najświętszą sprawę tu chodzi.
Na rozmowę do proboszcza, biskupa czy prowincjała idą mężczyźni z odpowiednio przygotowanym pismem. Na rozmowę do proboszcza, biskupa czy prowincjała idą przygotowani zrównoważeni mężczyźni w eleganckim garniturze pod krawatem. O sprawy najświętsze należy zabiegać w formie stosownej.
Powtórzmy: należy zabiegać o Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim i należy zabiegać o kapłanów ją celebrujących.
Czas na działania poważne. Nie próżnujmy!


„Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani,
zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim,
pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu”
(1 Kor 15, 58).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Katolicki zakonnik o Tradycji

Padre-Roger-Thomas-Calmel-282x300

„We wszystkich zasadniczych kwestiach Tradycja apostolska jest całkiem jasna. Nie trzeba analizować jej przez szkło powiększające ani być kardynałem lub prefektem jakiejś rzymskiej dykasterii, żeby wiedzieć, co jest z nią sprzeczne. Wystarczy nauka czerpana z katechizmu i udziału w liturgii z okresu poprzedzającego modernistyczne zepsucie” (o. Roger Thomas Calmel OP).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dusze kapłańskie wierne

Należy zauważyć cichą obecność katolickich duchownych, o których lewoskrętne „internety” nie piszą i z którymi nie sympatyzują katolicy na rozdrożu. Wiernych odwiecznej doktrynie Kościoła, wiernych doskonałym odwiecznym formom kultu Bożego, prowadzących życie świątobliwe – według najlepszych tradycyjnych kanonów świętości kapłańskiej. Oni nie puszczają oka do kontekstów modernistycznych. Ostali się w czasach od pięćdziesięciu lat trwającej rewolucji. Nie współpracują w procederze niszczenia. Pan Bóg zna ich serca, determinację, trudy i wierność. Zachować przysięgę antymodernistyczną jest kwestią wagi wielkiej – fundamentalną.
Pomijamy statystykę. Jedna dusza kapłańska wierna jest na wagę złota: oddaje chwałę Bogu i przysparza świętości duszom. Należy zauważyć cichą obecność katolickich duchownych, o których lewoskrętne „internety” nie piszą i z którymi nie sympatyzują katolicy na rozdrożu.

Z szacunkiem wspomnijmy kapłańską duszę→

I kapłańską duszę zakonną→


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Codziennie modlimy się za kapłanów

Wyborny dobry uczynek:
Z wiarą codziennie odmówić jedno „Zdrowaś Maryjo” za kapłanów, którzy odprawiają Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim, za spowiedników i kaznodziejów – kapłanów rzymskokatolickich – zwłaszcza za tych, których z racji jasnego głoszenia prawdy i sprawowania tradycyjnego kultu dosięgają rozmaite restrykcje.
Będzie dużo dobrych owoców z takiej naszej skromnej, lecz systematycznej, codziennej modlitwy.
Oremus!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ocalić dobro większe: dobre imię kapłana

Missa (2)

Qui bene praesunt presbyteri, duplici honore digni habeantur: maxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Kapłani, którzy dobrze rządzą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, zwłaszcza ci, którzy pracują w słowie i nauce” (1 Tm 5, 17).

Bardzo trzeba uważać, aby nie dezawuować dobra, które czynią inni. Jak łatwo jest zniszczyć dobro jednym słowem nieostrożnym. Wątpliwa satysfakcja.
Jest coś niedelikatnego, gdy takie czy inne osoby dezawuują – jawnie bądź z ukrycia – dobro czynione przez tego czy innego kapłana.
Jest coś niedelikatnego, gdy taki czy inny kapłan dezawuuje dobro czynione przez innego kapłana.
Jest coś szczególnie niedelikatnego, gdy taki czy inny kapłan młodszy wiekiem dezawuuje dobro czynione przez kapłana starszego wiekiem.
Dopóki nie mamy do czynienia z szerzeniem herezji, aberracji i zgorszenia, braki kapłana okrywajmy dyskrecją i modlitwą. Zostanie ocalone dobro większe.
Cnota roztropności jest nam wszystkim potrzebna. Konieczna. To też jest wymóg kultury bliski rzymskiemu katolikowi.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

By nie zapomnieć

Missa

Składam wyrazy szacunku i czci dla Czcigodnych śp. Biskupów i Kapłanów, którzy w ostatnich kilkudziesięciu latach odeszli do wieczności, a za życia na ziemi, pośród wielu trudności, zachowali wierność codziennej celebracji tradycyjnej Mszy Świętej→ i katolickiej niezmutowanej doktrynie, i uczyli wiernych drogi świętości zakorzenionej w Tradycji→. Albowiem ich kapłańska służba była miła Panu Bogu i pożyteczna dla zbawienia dusz.
Składam wyrazy szacunku i czci dla Czcigodnych Biskupów i Kapłanów, którzy dzisiaj, w czasach zamętu powszechnego, pośród wielu trudności, zachowują wierność codziennej celebracji tradycyjnej Mszy Świętej→ i katolickiej niezmutowanej doktrynie, i uczą wiernych drogi świętości zakorzenionej w Tradycji→. Albowiem ich kapłańska służba jest miła Panu Bogu i pożyteczna dla zbawienia dusz.
Oto piękne karty Kościoła. Wspomnienie ku podwyższeniu wiary katolickiej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Przedświąteczna modlitwa za kapłanów

konfesjonał (1)

W okresie przedświątecznym dobrym uczynkiem będzie odmówienie codziennie jednego Zdrowaś Maryjo w intencji kapłanów – kaznodziejów rekolekcyjnych i spowiedników – o światło Ducha Świętego, by służbę swoją wypełnili dla dobra dusz wielu, w duchu pełnej wierności Objawieniu Bożemu, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja. Módlmy się z wiarą!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube