Tag: modlitwa

Pożytki modlitwy (2)

Sed líbera nos a malo.
„Ale nas zbaw ode złego” (Mt 6, 13).

Św. Jan naucza: „Wiemy, że jesteśmy z Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego” (1 J 5, 19). A pierwszy prawowity Papież nalega: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5, 8-9).
Dobra systematyczna modlitwa chroni nas przed złem. Diabeł biega luzem po świecie, moce demoniczne są przywoływane na instytucje, struktury i pojedynczych ludzi. Atmosfera jest skażona.
Obroną jest modlitwa i stabilny stan łaski uświęcającej – życie bez grzechu, zwłaszcza grzechu ciężkiego. Wtedy staje się faktem słowo Apostoła Narodów: „Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Tes 5, 23).
Zachowajmy stabilnie stan łaski uświęcającej i módlmy się z wiarą codziennie. Będziemy wtedy dobrze zabezpieczeni przed zakusami diabła.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Pożytki modlitwy (1)

Sine me nihil potéstis fácere.
„Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5).

Im więcej modlitwy, tym więcej dobra uczynimy. A diabeł nas często kusi dialektyką przewrotności: Na modlitwę nie masz czasu, bo masz zrobić to i tamto.
I tutaj – Historia sanctorum magistra vitae. Historia świętych nauczycielką życia. Uczmy się i praktykujmy już dzisiaj. Już dzisiaj zobaczę, że gdy więcej się modlę, więcej dobrego uczynię.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na IV Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego


Powróćmy do tradycyjnych katolickich praktyk pobożności!
Kazanie na IV Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego wygłoszone 2.07.2017.


Fragment kazania:

          Drodzy wierni, tak jak wiele elementów życia katolickiego, w ostatnich pięćdziesięciu latach, tak i modlitwa – zwłaszcza osobista i rodzinna – uległa degradacji, modyfikacji, atrofii. Mamy do czynienia z powszechnym zjawiskiem porzucenia tradycyjnej katolickiej pobożności na rzecz nurtów judeo-protestancko-emocjonalno-antropocentrycznych. Zjawisko niebezpieczne, bo modlitwa jest ściśle powiązana z wiarą (lex orandi – lex credendi). Jeśli nie modlisz się po katolicku, nie będziesz po katolicku wierzył. Jeśli nie modlisz się po katolicku, katolikiem być przestaniesz. Skutki już widzimy od ponad pięćdziesięciu lat: wiele osób uważających się za katolików uważa, że wszystkie religie są dobre. Wielu nie robi sobie problemu i staje w jednym rzędzie do wspólnej modlitwy z ludźmi innych wiar i religii – proceder całkowicie niekatolicki o znamionach herezji i apostazji. Odchodzi się od głębi tajemnic Chrystusowych a koncentruje się uwagę na człowieku i jego potrzebach. I zdarza się niejednokrotnie, że teksty niejednej współczesnej Drogi Krzyżowej nie mówią prawie nic o głębi cierpień Zbawiciela a mówią prawie wyłącznie o człowieku i o jego sprawach. Ogólnie można powiedzieć, że nurty nowej religijności dryfują w kierunku człowieka i jego spraw, ze szkodą dla wymiaru teologicznego i mistycznego, charakteryzującego modlitwę katolicką. Deformacja i dechrystianizacja. Antropocentryzm. Droga do ateizmu.
          Trzeba na nowo odkrywać i praktykować skarb katolickiej pobożności. Trzeba przywrócić do łask – w modlitwie osobistej, rodzinnej i w Kościele – tradycyjne praktyki pobożności, które pięknie kształtowały pokolenia w godnej służbie Bożej.
          Godne uczczenie Pana Boga i nasz postęp duchowy w znacznej mierze zależą od modlitwy, jako istotnego wyrazu cnoty pobożności.
          Katolik preferuje praktyki modlitewne z dawna polecane przez Kościół Katolicki.
          Mamy swoją książeczkę do nabożeństwa – dawną, z Biblioteki ’58! W domu mamy swoje miejsce modlitwy, poświęcony Krzyż, poświęcony obraz Matki Bożej. Rano i wieczorem klękamy do pacierza – z szacunkiem czynimy Znak Krzyża, odmawiamy Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Aniele Boży, wieczorem robimy jeszcze rachunek sumienia zakończony Aktem żalu.
          Wśród swoich praktyk pobożności mamy: modlitwę Anioł Pański, Różaniec, Drogę Krzyżową. Cenimy sobie litanie (ileż w nich szlachetnych wezwań, które wprowadzają nas w Boże tajemnice!): Litania do Najświętszego Imienia Jezus, do Najświętszego Serca Pana Jezusa, do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana, do Najświętszej Maryi Panny (loretańska), do św. Józefa, do Wszystkich Świętych.
          Chętnie, w naszej modlitwie, dajemy miejsce łacinie – językowi Kościoła Katolickiego.
         Dzięki katolickim modlitwom zachowamy katolicką wiarę – z pokolenia na pokolenie – i w sposób godny uczcimy Pana Boga. Katolik preferuje praktyki modlitewne z dawna polecane przez Kościół Katolicki. Katolik modli się osobiście, modli się w domu, w rodzinie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na V Niedzielę po Wielkanocy



Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na V Niedzielę po Wielkanocy
wygłoszone 21.05.2017


„Rzekł Jezus uczniom swoim: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli o co prosić będziecie Ojca w imię moje, da wam. Dotychczas o nic nie prosiliście w imię moje; proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna»” (J 16, 23-24).
Imię Pana Jezusa jest dzisiaj eliminowane, jego wymawianie uważane jest za błędne i niestosowne. Trzeba wzywać Imienia Pańskiego w pokornej modlitwie.  I trzeba przywracać Imię Pana Jezusa – w życiu osobistym, rodzinnym, kościelnym, państwowym.

„Albowiem, im więcej najsłodsze Imię naszego Odkupiciela niegodziwym milczeniem się pomija na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach, tym głośniej wyznawać Je należy i tym usilniej uznawać prawa królewskiej godności i władzy Chrystusa Pana” (Pius XI, encyklika Quas primas).

I trzeba przywracać katolickie pozdrowienie: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Modlitwa kapłana za wiernych

Św. Jan Maria Vianney (1)

Dobrą, pożyteczną i zbawienną jest rzeczą modlitwa za kapłanów. Takich inicjatyw modlitewnych jest sporo. Są wierni, którzy także w intencji kapłanów poszczą. Jednakowoż, jednakowoż…
Należy przypomnieć, że to obowiązkiem kapłana jest modlić się za wiernych. To kapłan ma być orędownikiem, wstawiennikiem, tym, który dniem i nocą zanosi modlitwy do Boga za lud. Św. Jan Maria Vianney pozyskiwał dusze dla Boga modlitwą i postem. Wierni powinni być spokojni i pewni, że kapłani dniem i nocą modlą się za nich.
Kapłan nie musi trąbić, ile godzin tygodniowo przeznacza na modlitwę za wiernych. Kapłan, który poważnie myśli o zbawieniu wiernych, modli się za nich codziennie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube