Tag: odkształcanie katolickiego depozytu wiary

Sprawy trudne i bolesne – do podjęcia konieczne!

Sed licet nos, aut ángelus de coelo evangelízet vobis, praeterquam quod evangelizávimus vobis, anathema sit!
„Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 8).

Oboedire oportet Deo magis quam hominibus.
„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29).

„Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest do tego stopnia poważna i niebezpieczna, iż w razie odstępstwa od wiary można się sprzeciwić nawet papieżowi” (Paweł IV, Konstytucja Cum ex apostolatus).

Pewien pisarz, blokowany przez dziesięciolecia przez wpływowe środowiska, jedną ze swoich książek zatytułował: Nie trzeba głośno mówić.
W trosce o podwyższenie wiary katolickiej i w trosce o zbawienie dusz ten wpis. Nie można milczeć, gdy dzieło Boże jest jawnie i nachalnie deformowane, a zbawienie dusz poważnie zagrożone.
Wielu przyznających się do wiary katolickiej nie posiada zmysłu katolickiego (sensus cathólicus) w tej oto zasadniczej kwestii – mianowicie, nie zdają sobie sprawy z ciężkości i powagi kwestii wierności i niewierności katolickiemu depozytowi wiary (depósitum fídei). Otóż, nauka katolicka jest klarowna: najcięższe grzechy to herezja, schizma i apostazja. Jest to zamach wprost na Objawienie Boże, na prawdomówność i wiarygodność Pana Boga.
Słowo wierzącego po katolicku biskupa niech uświadomi nam powagę kwestii. Św. Ignacy Antiocheński, męczennik, który zdał egzamin z wiary, pisał, pełen pasterskiej troski, do Efezjan:

„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha.
Pan zezwolił namaścić swą Głowę wonnym olejkiem, aby Jego Kościół napełnił się wonią nieśmiertelności. Strzeżcie się śmiercionośnej woni nauki, wywodzącej się od księcia tego świata, aby przypadkiem nie powiódł was w niewolę, z dala od ofiarowanego wam życia”.

A prawowity papież, św. Pius X, jasno naucza i z najwyższą troską przestrzega przed pismami skażonymi herezją modernizmu: Non enim minus haec nocitura, quamquae contra mores conscripta; immo etiam magis quod christianae vitae initia vitiant – „Są one nie mniej zgubne, niż druki pornograficzne; a nawet gorsze od tych ostatnich, gdyż zatruwają życie chrześcijańskie u źródła” (encyklika Pascendi).
A teraz co? I będą nas znowu przywoływać do porządku i dyscyplinować ku posłuszeństwu doktrynie pomylonej, rozchwianej, dwuznacznej. Dobrze, że przynajmniej niewielka część przyznających się do wiary katolickiej otworzyła już oczy i nie da sobie w kaszę dmuchać.
Trzeba im to mówić prosto w twarz: Nie ma posłuszeństwa, gdy w grę wchodzi odkształcanie katolickiego depozytu wiary. Skoroście przez ponad pięćdziesiąt lat zabagnili Kościół produkcją swoich herezji, to – jeśli nie chcecie zerwać z błędem – słuchajcie sobie sami swoich własnych heretyckich werbalnych wydmuszek!
Nie ma mowy o posłuszeństwie błędowi!
I tylko żal, że większość przyznających się do wiary katolickiej w dalszym ciągu nie ma w ogóle pojęcia o tym, co się dzieje z Kościołem.
Nigdy nie jest za późno, aby dopuścić prawdę do głosu.


Biblioteka ’58 otwarta całą dobę, przez wszystkie dni tygodnia.

Quicumque vult salvus esse,
ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony,

przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”
(św. Atanazy, Wyznanie wiary).

„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.
Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom” (Hbr 13, 8-9).

„Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża” (Hbr 2, 1).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Wierność detaliczna

„Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5, 18).
„Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża” (Hbr 2, 1).

Kwestia doktryny wiary i moralności. Zwracanie uwagi na to, co łączy a pomijanie tego, co dzieli jest procedurą niekatolicką.
W wierze katolickiej chodzi właśnie o wierność detaliczną i o detaliczne odrzucenie błędów.


Więcej o wierności detalicznej tutaj


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Watykan dzisiaj

Pan Jezus poleca Apostołom: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28, 19). Nakaz misyjny zobowiązuje Kościół Katolicki aż do skończenia wieków.
W wypełnianiu tegoż nakazu weryfikuje się wierność prawdzie objawionej – wierność Objawieniu Bożemu zawartemu w Piśmie Świętym i Tradycji, które Urząd Nauczycielski Kościoła przez wieki wiernie przekazywał. W grę wchodzi wiarygodność Boga i Bożego Objawienia, i powaga autorytetu Kościoła Katolickiego. Kwestie najwyższej doniosłości, wagi i powagi.
Jedyny teolog katolicki w Polsce, o. dr hab. Benedykt Jacek Huculak, w artykule
Watykan dzisiaj, w kompetentny sposób demaskuje szerzone przez Watykan błędy, jawnie sprzeczne z poleceniem – misyjnym nakazem – Jezusa Chrystusa. Oficjalnie i zuchwale, pryncypialnie wyłącza się niektóre grupy ludzi – żydów – z misyjnej troski Kościoła, pod pozorem jakoby mieli oni swoją własną drogę zbawienia – poza Chrystusem i Kościołem. Jest to jawne sprzeniewierzenie się nauce Chrystusa i odejście od stałej dwutysiącletniej doktryny i praktyki Kościoła Katolickiego. Jest to odejście od wierności Kościołowi Katolickiemu. Poza Chrystusem i poza Kościołem nie ma zbawienia.
Zdumiewa samotność jednego teologa, który – jako jedyny w Polsce – zdobywa się na katolicką kompetentną reakcję na jawnie propagowane błędy, które istotowo stanowią odejście od katolickiego depozytu wiary i są wielkim zagrożeniem dla zbawienia milionów dusz.
Powtórzmy: sytuacja w Kościele jest dramatyczna ponad miarę. Mamy do czynienia z jawnym odejściem Watykanu od czystości nauki Jezusa Chrystusa – w niejednym aspekcie. Depozyt wiary wydany w ręce ludzi o niejasnych intencjach. Bóg zna intencje. My mówimy o faktach.
Nasza modlitwa i podejmowane działania, mające na celu obronę katolickiego depozytu wiary, będą znakiem poważnego potraktowania Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii oraz znakiem troski o Kościół i o zbawienie dusz.
Błąd należy demaskować.
Przed błędem należy przestrzegać.
W Chrystusowej prawdzie należy wytrwać!


O. Benedykt Jacek Huculak, Watykan dzisiaj – zob. tutaj

Wersja w formacie pdf (także do wydruku) tutaj

Linkowanie dozwolone. Natomiast kopiowanie – wyłącznie za zgodą Autora.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Żenująco prozaiczne korzenie herezji i deformacji kultu

„Usłyszycie dobrze, ale nie zrozumiecie,
i dobrze będziecie widzieć, a nie zobaczycie.
Bo otępiało serce tego ludu.
Usłyszeli niechętnie i zamknęli oczy,
aby przypadkiem nie zobaczyli oczami
i uszami nie usłyszeli,
i nie zrozumieli sercem, i nie nawrócili się,
i abym ich nie uleczył” (Dz 28, 26-27).

Problem przyczyn powstawania i krzewienia herezji oraz deformacji katolickiego kultu. Tylko jeden aspekt.

Prawda o całym spektrum odkształceń doktrynalnych może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw majstrowania przy katolickiej doktrynie leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Analogicznie. Prawda o zaćmieniu intelektualnym i duchowym, przejawiającym się w niechęci i nieumiejętności diagnozowania błędów przeciwko katolickiej wierze, może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw tejże niechęci i nieumiejętności leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Św. Teresa z Avila, jak sama pisze, była gotowa umrzeć za każdy artykuł wiary (Księga życia 25, 12). Dusza święta herezji nie szerzy.

Prawda o całym spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji w zakresie katolickiego kultu może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw deformacji katolickiego kultu leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Analogicznie. Prawda o zaćmieniu intelektualnym i duchowym, przejawiającym się w niechęci i nieumiejętności diagnozowania całego spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji w zakresie katolickiego kultu, może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw tejże niechęci i nieumiejętności leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Św. Jan Bosko zachowywał doskonałą wierność przepisom kościelnym dotyczącym świętej liturgii, salezjanom zalecał raz w roku przeczytać dokładnie rubryki mszalne, młodzież uczył odpowiedniego zachowania w kościele, precyzji i staranności w służbie przy ołtarzu. Dusza święta nie eksperymentuje z liturgią.

ministranci (1)


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Symptomy zdrady

Amen quippe dico vobis: Donec tránseat caelum et terra, iota unum aut unus apex non praeteríbit a Lege, donec omnia fíant.
„Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5, 18).

Jednym z symptomów odejścia od wiary katolickiej jest już dość powszechne mniemanie, iż można zmienić jedną jotę i jedną kreskę, i nic się nie stanie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

To nie Kościół Katolicki błądzi!

„Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany” (Ef 5, 25-27).

„Wierzę w jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół” (Credo).

Zechciejmy wziąć pod uwagę uściślenie. Widzimy, ile zamętu wprowadza doktryna rozchwiana. Terminologia w sprawach wiary musi być precyzyjna.
Ileż to głosów dzisiaj: Kościół to, Kościół tamto, Kościół się myli, Kościół powinien to, Kościół powinien tamto itd.
To nie Kościół Katolicki dopuszcza się niewłaściwości! To nie Kościół Katolicki dopuszcza się niewłaściwości, ale ci i owi ludzie, którzy pełnią w nim urzędy oraz ci, którzy są uznawani przez większość za pełniących w nim prawowicie urzędy. Nie przypisujemy zła Kościołowi Katolickiemu!

Terminologia w sprawach wiary musi być precyzyjna. Ten wpis także jest precyzyjny.


„Innej jednak Ewangelii nie ma:
są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt

i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”
(Ga 1, 7).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Demontaż Kościoła diagnozuje się stałym jego nauczaniem

Czasy zamętu powszechnego. Demontaż katolickiej wiary, katolickiego kultu, katolickiej moralności, Kościoła Katolickiego. Milczenie jest grzechem zaniechania.
Czy jesteśmy wydani na pastwę prywatnych opinijek, odczuć, przeczuć, pomysłów, domysłów itp.? Otóż, nie! Nasz instrument diagnozujący pewny – to STAŁE nauczanie Kościoła Katolickiego. Znajdziemy jest bez trudu w tradycyjnych katolickich katechizmach.


„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli (…). 
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).


Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dopust Boży: czas niezwykle trudnych wyborów

Notas mihi facies vías vitae.
Ukażesz mi ścieżkę życia (Ps 16(15), 11).

Dwa zastrzeżenia metodologiczne: Refleksja nie jest pyszałkowatym zdystansowaniem się od dramatycznych kontekstów, ludzkich sytuacji i wyborów, ani ich pospiesznym osądem. Wpis nie dotyczy przestrzeni apostazji i herezji świadomej (formalnej), „głupich i niedouczonych dociekań” (2 Tm 2, 23), ani nurtów orientacji judeo-protestancko-globalistycznej, które wciskają się do Kościoła Katolickiego przynajmniej od kilku dziesięcioleci.
Jeżeli wybitny katolicki teolog mówi, iż sytuacja w jakiej znaleźli się dzisiaj ochrzczeni przyznający się do wiary katolickiej, jest taka, że nie przewidział jej żaden podręcznik, rozumiejmy dobrze grozę sytuacji i skalę rozmontowywania wiary katolickiej.
W dalszym ciągu odkształcone elementy doktryny katolickiej podaje się oficjalnie jako ortodoksyjne elementy wiary katolickiej. Zafałszowanie na skalę globalną!
Biorąc pod uwagę powyższe, trudno się dziwić, że ci, którzy pragną zachować wiarę katolicką w całej czystości, wybierają drogi wierności – przynajmniej będąc subiektywnie o wierności dokonywanych wyborów przekonanymi. I tak, uogólniając – jedni zostają w strukturach większościowych, inni obierają linię odparcia błędów, umieszczając się w nurcie naśladowców Abp. Marcela Lefebvre (który nie miał innych intencji, jak zachowanie wiary katolickiej), jeszcze inni z poważnych racji czynią własną tezę sedewakantystyczną. Argumentacji, zakorzenionej w katolickich autorytatywnych źródłach, nie brakuje za każdym z wyborów – biorąc pod uwagę aktualny stan rzeczy.
W świetle doktryny katolickiej nie można twierdzić, że przynależność strukturalna jest relatywna i drugorzędna. Nikt ze wspomnianych wyżej osób nie ma intencji wyłączania się ze struktury Kościoła Katolickiego! Przeciwnie! Sprawą fundamentalną pozostaje wiara, czysta, niezmutowana, katolicka. Aby zbawić duszę swoją należy wyznawać całą nieodkształconą wiarę katolicką, tylko ona bowiem daje zbawienie duszy. W Wyznaniu wiary św. Atanazego czytamy:

Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.

Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki”

A św. Hieronim pisze:

Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
„Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”.

Jeżeli wybitny katolicki teolog mówi, iż sytuacja w jakiej znaleźli się dzisiaj przyznający się do wiary katolickiej, jest taka, iż nie przewidział jej żaden podręcznik, rozumiejmy dobrze grozę sytuacji i skalę rozmontowywania wiary katolickiej. Czas niezwykle trudnych wyborów. Tylko sygnalizujemy problem.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dawanie posłuchu siewcom fałszu prowadzi do piekła

Sinite illos: caeci sunt, duces caecorum. Caecus autem si caeco ducatum praestet, ambo in foveam cadent.
„Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15, 14).

Św. Ignacy Antiocheński, pełen pasterskiej troski, pisał do Efezjan:

„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha.
Pan zezwolił namaścić swą Głowę wonnym olejkiem, aby Jego Kościół napełnił się wonią nieśmiertelności. Strzeżcie się śmiercionośnej woni nauki, wywodzącej się od księcia tego świata, aby przypadkiem nie powiódł was w niewolę, z dala od ofiarowanego wam życia”.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Reperacja klarowna

Missa (10)

Przepraszano już niemało – publicznie i ze szczegółowym, detalicznym wykazem. Nawet jeśli przeproszono by za pięćdziesiąt lat niszczenia wiary katolickiej, byłoby to stanowczo za mało. Trzeba jeszcze błędy jasno nazwać po imieniu, odrzucić je i podjąć radykalne środki zaradcze, naprawcze: przywrócić – w całym ich blasku – katolicką doktrynę, katolicki kult, katolicki ład Kościoła Katolickiego.
Pewien Biskup kilka lat temu postulował opracowanie wykazu współczesnych błędów krzewionych w oficjalnych strukturach kościelnych – Syllabus errorum. Zmowa milczenia zniszczyła niejedno dobre dzieło i niejeden postulat trafny.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Czy wiara katolicka jest jeszcze na polskiej ziemi?

Verumtamen Filius hominis veniens, putas, inveniet fidem in terra?
„Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

(Łk 18, 8).

Jest problem ignorancji zawinionej i jest problem ignorancji niezawinionej. Pan Bóg liczy się ze złożonością okoliczności, w jakich przychodzi człowiekowi prowadzić życie. I Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa – zawsze liczył się ze złożonością okoliczności, w jakich przychodziło człowiekowi prowadzić życie. Jest kwestia intencji i motywacji człowieczych i jest kwestia problemów, ujęć obiektywizujących i rozróżnień.
O jakich rocznicach i o jakim patriotyzmie chcemy mówić, jeśli brak nam elementarnej świadomości, że wiele idei, które od pięćdziesięciu lat wpuszczono w krwiobieg Kościoła to w istocie protestancko-judaistyczno-globalistyczne podróbki wiary, które nie prowadzą do zbawienia? Nie mamy więc do czynienia z czystą wiarą katolicką.
Myliłby się ten, kto broniłby tezy, że to głównie kwestia ostatnich trzech lat albo kwestia tylko pewnych wpływowych osób w koloratkach za zachodnią granicą. Problem jest tragicznie powszechniejszy – i w aspekcie diachronicznym (kilkadziesiąt lat jawnego szerzenia odkształconej doktryny i praktyki), i w aspekcie synchronicznym (błąd rozlany powszechnie i – jeśli tak można powiedzieć: wieloaspektowo).
Dramat coraz bardziej nasilającej się herezji i apostazji wymaga diagnozy poważnej. Nie chodzi o prywatne wydumki tych czy innych osób – duchownych bądź świeckich – lecz o zastosowanie niezawodnych katolickich odwiecznych kryteriów do całej tej rzeczywistości, którą dzisiaj podaje się jako wiarę katolicką.
Odpowiedzialność tych, którzy mają święty obowiązek przewodzenia – i w aspekcie diagnozowania i w aspekcie autorytatywnego prowadzenia – jest nie do przecenienia. Są zaledwie bardzo skromne przesłanki do tego, aby w tej kwestii zachować odrobinę nadziei.


Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara.
(św. Hieronim, Doktor Kościoła)


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Tylko jeden Biskup?

Bp A. Schneider (2)

Biskup Athanasius Schneider mówi:

«Każdy w Kościele – od prostych wiernych do posiadaczy Magisterium – powinien powiedzieć:
„Non póssumus!” Nie zaakceptuję niejasnej mowy ani umiejętnie zamaskowanych furtek prowadzących do profanacji Sakramentu Małżeństwa i Eucharystii. Nie przyjmę również kpiny z szóstego Przykazania Bożego. Wolę sam być ośmieszany i prześladowany niż akceptować dwuznaczny tekst i nieszczere metody. Wolę krystaliczny „obraz Chrystusa Prawdy, niż wizerunek lisa zdobionego drogimi kamieniami” (za św. Ireneuszem), bo „wiem, komu uwierzyłem”, „Scío, cúi crédidi” (2 Tm 1, 12)» (RC).

Tylko jeden biskup?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ruina

Quándo fundaménta evertúntur,
iústus quíd fáciat?
„Gdy walą się fundamenty,

cóż może zdziałać sprawiedliwy?” (Ps 11(10), 3).

„Albowiem ilekroć mam zabierać głos,
muszę obwieszczać:
«Gwałt i ruina!»” (Jer 20, 8).

Jednak obojętność rzesz katolików przeraża. Oficjalnie głosi się doktrynę w niejednym punkcie całkowicie sprzeczną z tym, czego Kościół Katolicki przez wieki uczył. A lud stoi i milczy. W niejednym przypadku cieszy się ze zmian. Pytamy: z jakich zmian? Wciska się nadal i uparcie – także młodzieży polskiej – jako autorytety, postacie, które są obiektywnie niejednoznaczne, bo kłaniały się na obie strony. To jest zwodzenie. I żenujące jest to, iż horyzont argumentacyjny licznych urzędników nie przekracza ostatnich pięćdziesięciu lat, podczas gdy Kościół Katolicki istnieje dwa tysiące lat.
Problem fundamentalny to nie „walka z Kościołem” ze strony czynników zewnętrznych (temat do znudzenia eksploatowany przez czynniki establishmentowe, hierarchiczno-medialne). Problemem fundamentalnym jest odkształcanie katolickiej wiary, jakie ma miejsce w strukturach kościelnych. Coraz bardziej za przyzwoleniem i aktywnym działaniem czynników oficjalnych. Oni się już w ogóle nie krępują!
Po ludzku sytuacja staje się nie do rozwiązania. Zagrożone jest zbawienie całych rzesz katolików, skoro nie wyznają już katolickiej wiary – jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy. Za rozbiór wiary katolickiej ktoś przed Panem Bogiem odpowie. Rozbiór wiary katolickiej nie dokonuje się sam. Ktoś działa, a ktoś jest obojętny. Kyrie, eleison.

Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
 „Ktokolwiek pragnie być zbawiony,

przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”.
(Wyznanie wiary św. Atanazego)

Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
„Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”.
(św. Hieronim, Doktor Kościoła)


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Metodologiczna uczciwość

„Wychwalajmy mężów sławnych
i ojców naszych według następstwa ich pochodzenia.
Pan sprawił w nich wielką chwałę,
wspaniałą swą wielkość od wieków” (Syr 44, 1-2).

Procesy już globalne. Wiarę katolicką zmutowano. Kościół podlega dalszej progresywnej destrukcji. Śmiałość i nonszalancja w odnoszeniu się do wieków życia Kościoła Katolickiego, który zrodził rzesze Świętych, mających katolicką niezmutowaną wiarę – męczenników, wyznawców, dziewic. Rozumnie stwierdzamy: groteska, proszę Państwa, groteska!
Niejeden katolik w Polsce ma już za sobą etap fascynacji blichtrem haseł nowych. Niejeden katolik w Polsce jest już po wielu dobrych lekturach z zakresu Biblioteki ’58→ i wie, na czym polega metodologiczna uczciwość w odniesieniu się do wieków życia Kościoła Katolickiego w najpiękniejszym aspekcie: nieskazitelnej ortodoksyjnej doktryny, przekazywanej przez katolickie duchowieństwo, oraz świętości i Świętych.
Jest pilne zapotrzebowanie na pierwsze dary Ducha Świętego: dar mądrości i dar rozumu.
Mądrość idzie za prawdą. Głupota idzie za błędem.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Zasadnicza różnica

Niezmienność katolickiego depozytu wiary angażuje autorytet Pana Boga – prawdomównego, „u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” (Jk 1, 17).
Różnica między rzymskimi katolikami a wyznawcami religijności odkształconej wyraża się między innymi w artykułowaniu konieczności.
Rzymscy katolicy wierzą, że wierność być musi.
Wyznawcy religijności odkształconej wierzą, że zmiana być musi.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dziecięce świadectwo wiary katolickiej

jose_luis_sanchez

Ex ore infantium et lactentium perfecisti laudem
propter inimicos tuos,
ut destruas inimicum et ultorem.
«Sprawiłeś, że nawet usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę,
na przekór Twym przeciwnikom,
aby poskromić nieprzyjaciela i wroga» (Ps 8, 3).

O témpora, o mores. Ten i ów zachwyca się w internetach, bo ten czy ów urzędnik watykański powiedział kilka zdań przejrzyście katolickich, czyli zgodnych z tym, czego Kościół Katolicki przez dwa tysiące lat niezmiennie i nieomylnie nauczał.
I teraz sobie odpowiedzmy, my, inteligentni mistrzowie kompromisu: Czy męczennicy oddawali życie za wiarę katolicką, czy za jej modernistyczne podróbki?
Męczeństwo chłopca José Sanchez del Rio, który nie wyparł się jedynej Prawdy – Jezusa Chrystusa, Króla.
10 lutego 1928 w nocy. Torturowano go, a potem zaprowadzono na cmentarz. Tam po raz kolejny skłaniano go do wyrzeczenia się wiary. On jednak wołał «Viva Cristo Rey!» (Niech żyje Chrystus Król). Zirytowani jego wytrwałością oprawcy przebili go nożem i dobili strzałem z pistoletu.
Po jego śmierci znaleziono przy nim bilecik, na którym ten dzielny chłopiec napisał: «Droga mamo, aresztowano mnie i tej nocy zostanę rozstrzelany. Przyrzekam ci, że w Niebie przygotuję piękne miejsce dla was wszystkich. Podpisany: twój Josè, który umiera w obronie wiary katolickiej i z miłości do Chrystusa Króla i Madonny z Guadalupe».

I teraz sobie odpowiedzmy, my, inteligentni, skorumpowani mistrzowie kompromisu: Czy męczennicy katoliccy oddawali życie za wiarę katolicką, czy za jej modernistyczne podróbki?
Dzieci katolickie są dla nas wyrzutem sumienia. Dzieci katolickie nas uczą.
Uczmy się więc, póki jeszcze dni ziemskiej wędrówki są nam dane.
Przyjdzie Sąd Boży.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Do zbawienia prowadzi wiara katolicka, nie jej odkształcenia

Qui crediderit, et baptizatus fuerit, salvus erit;
qui vero non crediderit, condemnabitur.

„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony;
a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).

Tylko wiara katolicka jest prawdziwa. Tylko wiara katolicka prowadzi do zbawienia. Tak uczy Pan Jezus. Nauka obiektywnie prawdziwa.
Odkształcenia wiary katolickiej są fałszem. Odkształcenia wiary katolickiej nie prowadzą do zbawienia. Odkształcenia wiary katolickiej prowadzą do potępienia wiecznego.
Istnieje problem doktrynalnych odkształceń, które od pięćdziesięciu lat znajdują pełne prawo obywatelstwa w środowiskach katolickich i – co więcej – podawane są, przyjmowane i uznawane jako nauka katolicka. Zwodzenie na skalę globalną. Problem poważny.
Bądźmy najzupełniej spokojni. Jeśli potwierdzimy życiem naszym i wiernie zachowamy tę dokładnie wiarę→, której Kościół uczył przez dwadzieścia wieków i którą wyznawały rzesze Świętych i całe pokolenia rzymskich katolików, nasze zbawienie jest pewne.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Wiara katolicka – nominalnie czy de facto?

Qui crediderit, et baptizatus fuerit, salvus erit:
qui vero non crediderit, condemnabitur
.

„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony;
a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).

Najpierw wyjaśnienie powyższych słów, właściwie oczywiste i może zbędne, ale, kto wie, może dzisiaj i konieczne. Pan Jezus mówiąc o wiecznych skutkach wiary i niewiary – zbawieniu i potępieniu – nie ma na myśli jakiejkolwiek wiary. Ma na myśli tę dokładnie wiarę, której On sam uczy i którą człowiek otrzymuje jako łaskę od Pana Boga w sakramencie chrztu. Chodzi o wiarę katolicką – jedyną prawdziwą wiarę, jedyną wiarę dającą zbawienie duszy. Jakakolwiek inna wiara nie daje zbawienia duszy, prowadzi do wiecznego potępienia. Zważmy najwyższą powagę kwestii, która dotyka samych trzewi życia człowieka i jego wiecznego losu: wiecznego zbawienia bądź wiecznego potępienia!
I teraz mamy taki problem, że głosząc odkształconą doktrynę wiary, od pięćdziesięciu lat przekonuje się nas, że to jest wiara katolicka. W niektórych punktach nie jest. A wystarczyłoby, żeby w jednym tylko punkcie nie była i już nie mielibyśmy do czynienia z wiarą katolicką. Ileż setek tysięcy ton papieru zmarnowano na udowadnianie, że nowe poglądy (przecież merytorycznie całkowicie obce dwutysiącletniemu nauczaniu Kościoła) są z nim zgodne. Gdyby były de facto zgodne, nie byłoby potrzeby podejmowania tak szeroko zakrojonej i nachalnej globalnej akcji perswazyjnej, która trwa do dzisiaj.
Żadna hermeneutyka nam nie ułatwia zadania, a z punktu widzenia teologii katolickiej jest narzędziem zbędnym. Spójność i niesprzeczność katolickiej doktryny wyjaśnia się bowiem sama przez się, przez odwołanie się do Objawienia Bożego, którego źródłami są 
Tradycja→ i Pismo Święte, rozumiane tak, jak je od wieków rozumiał Urząd Nauczycielski Kościoła. Jeśli, merytorycznie rzec ujmując, mamy do czynienia z niezaprzeczalnym faktem odkształcania prawowitej katolickiej doktryny wiary, należy uznać realność tegoż faktu.
Jeżeli zatem mówi się dzisiaj powszechnie o wierze i o wytrwaniu w wierze, to trzeba od razu pytać (i dać rzetelną odpowiedź!), czy używając tego terminu „wiara” ma się tutaj na myśli wiarę katolicką, jedyną prawdziwą wiarę – jedyną wiarę dającą zbawienie duszy, której Kościół nauczał niezmiennie przez dwa tysiące lat. Sam fakt powiedzenia „wiara katolicka” nie gwarantuje nam, że ma się tu na myśli wiarę katolicką de facto. Sam fakt użycia pewnego terminu nie przesądza jeszcze o jego zawartości merytorycznej.
Jeżeli mówi się dzisiaj powszechnie o wierze i o wytrwaniu w wierze, to trzeba od razu pytać (i dać rzetelną odpowiedź!), czy używając tego terminu „wiara” nie ma się na myśli odkształconej wersji wiary, wersji która nie prowadzi do zbawienia, prowadzi do wiecznego potępienia.
To, że pewne punkty doktryny podawane są jako doktryna katolicka, wcale jeszcze nie znaczy, że mamy do czynienia z doktryną katolicką de facto. Kryterium weryfikującym jest zgodność z Objawieniem Bożym, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte, rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół. Weryfikacja jest świętą powinnością Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.
Rzymski katolik rozumie oczywistość tej oto nauki – wybornie katolickiej:

„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli.
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).

Św. Atanazy w swoim Wyznaniu wiary zawarł takie słowa:

Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.
Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki”.

„Uważajcie więc, jak słuchacie” (Łk 8, 18)!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube