Modlimy się codziennie: „I nie wódź nas na pokuszenie”.
Jest w naszym życiu kwestia fundamentalna: osiągnąć cel, dla którego Pan Bóg nas powołał do istnienia i innym do tego dopomóc. Tym celem jest Niebo, zbawienie wieczne, nieskończona szczęśliwość z Panem Bogiem.
Trudnością na drodze do Nieba są pokusy. Pochodzą one od szatana, od świata i od własnych pożądliwości.
Św. Jakub naucza: „Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!” (Jk 1, 12-16).
Pokusy możemy przezwyciężać – z pomocą łaski Bożej. Jest to w zasięgu naszych możliwości, wzmocnionych łaską Bożą. Św. Paweł pisze: „Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać” (1 Kor 10, 13).
Przezwyciężanie pokus jest naszym zaszczytnym obowiązkiem – w każdym czasie i w każdym miejscu. Czasem jest to trudne. Nie szkodzi.
Myśl praktyczna: Łatwiej jest zwyciężyć pokusę, gdy ją oddalamy natychmiast, bez wdawania się z nią w dyskusję.
I łatwiej jest zwyciężyć pokusy, gdy jest się w stanie łaski uświęcającej.
Pokusa nie jest znakiem tego, że Pan Bóg o nas zapomniał. Pokusa jest szczególnie sprzyjającą okolicznością, aby wydoskonalać się w miłości ku Panu Bogu. Wydoskonalamy się w miłości, gdy nie ulegamy pokusie, gdy pokusę przezwyciężamy. Mówimy oczywiście o pokusach niedobrowolnych, bo nigdy nie należy dobrowolnie narażać się na pokusę – z własnego wyboru.
Pokusa może dotyczyć myśli, słów lub czynów. Mogą być pokusy bardziej „zwyczajne” – częściej spotykane – i mogą być pokusy nietypowe i dziwne, niepospolite.
Sprawa jest delikatna, bo w każdej chwili może nas nawiedzić pokusa.
Sprawa jest delikatna, bo w każdej chwili możemy ulec pokusie.
Sprawa jest delikatna, bo w każdej chwili możemy pokusę przezwyciężyć.
Św. Jakub pisze: „Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli, moi bracia, bo wiecie, iż tym bardziej surowy czeka nas sąd. Wszyscy bowiem często upadamy” (Jk 3, 1-2).
Św. Paweł trzeźwo przywołuje nas do porządku: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor 10, 12). Nie mają tu znaczenia ani godności i urzędy, ani lata pracy nad sobą, ani doświadczenie i zaawansowanie w latach i w świętości. Nic nas nie może czynić pyszałkowato i świętoszkowato pewnymi siebie, pewnymi swojej wierności. Przeciwnie – w każdej chwili możemy upaść. Pokora to cnota bardzo miła Panu Jezusowi.
Pomyślmy trzeźwo: jaka to wielka sprawa – Pan Bóg w nasze kruche ręce złożył nasz los doczesny i wieczny!
„On na początku stworzył człowieka
i zostawił go własnej mocy rozstrzygania.
Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania” (Syr 15, 14-15).
Jak wybieramy, taka będzie nasza przyszłość i taka będzie nasza wieczność. Oszałamiające perspektywy jak najbardziej osobistej, naszej, własnej odpowiedzialności i skutków realnych naszych dzisiejszych wyborów, decyzji i działań! Przez jedną pomyloną decyzję możemy utracić duchowy dorobek całego naszego życia. Nawet jeden grzech śmiertelny – o ile za niego nie żałujemy – zamyka nam na zawsze drogę do Nieba i skazuje nas na wieczne potępienie w piekle.
Prawowity papież, Innocenty IV, pisze w Liście do kardynała-legata na Cyprze (1254 r.): „Jeśli zaś ktoś bez pokuty umiera w grzechu śmiertelnym, to bez wątpienia cierpi na zawsze męki ognia wieczystego piekła”.
Środki zaradcze? Decyzja woli, modlitwa, wiara, częsta i szczera spowiedź, czuwanie, unikanie okazji do grzechu – bliższych i dalszych.
Praktycznie: Jeśli przychodzi pokusa, odmówię modlitwę, przeczytam coś pożytecznego, spełnię dobry uczynek wobec bliźniego, zrobię porządki w domu itp.. Nie należy gardzić prostymi, konkretnymi sposobami oddalenia pokus.
W księdze Mądrości Syracha czytamy:
„Uciekaj od grzechu jak od węża,
jeśli się bowiem zbliżysz, ukąsi cię:
jego zęby to zęby lwa,
co porywają życie ludzkie” (Syr 21, 2).
Pan Jezus mówi: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 40-41).
Św. Paweł przynagla z troską: „W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego” (Ef 6, 16).
I jeszcze umacniające słowo pierwszego prawowitego katolickiego Papieża, który jak zawsze dobrze nam radzi: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5, 8-9).
Tag: grzech
O myśli dobrej nieco myśli dobrych
Służymy Panu Bogu myślą, mową i uczynkiem. Ściślej: służymy Panu Bogu dobrą myślą, dobrym słowem, dobrym czynem.
Myśl. Myśl jest ważna. Myślą poznajemy prawdę. Myślą realizujemy dobro.
Myślą możemy grzeszyć – także ciężko. Pan Jezus mówi o złych myślach: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli…” (Mk 7, 21). A Apostoł Narodów przypomina Kolosanom: „byliście niegdyś obcymi [dla Boga] i [Jego] wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny” (Kol 1, 21). Za grzechy w sferze myśli powinniśmy pokornie żałować, szczerze się z nich spowiadać i z nich się poprawiać.
Takie słowa wybrzmiewają podczas Mszy Świętej:
Confíteor Deo omnipotenti, beatæ Maríæ semper Vírgini, beato Michaëli Archángelo, beato Ioanni Baptístæ, sanctis Apóstolis Petro et Paulo, ómnibus Sanctis, et vobis, fratres: quia peccavi nimis cogitatione…
„Spowiadam się Bogu wszechmogącemu, Najświętszej Maryi zawsze Dziewicy, świętemu Michałowi Archaniołowi, świętemu Janowi Chrzcicielowi, świętym Apostołom Piotrowi i Pawłowi, wszystkim Świętym i wam, bracia, że bardzo zgrzeszyłem myślą…”.
Jest możliwe przezwyciężenie złych myśli.
Czasem mamy trudności w modlitwie – myśli uciekają… Rozproszenia! Cierpliwie wracajmy wtedy myślą do Pana Boga.
Myślą poznajemy Pana Boga. Słowo Boże wzywa:
„Myślcie o Panu właściwie
i szukajcie Go w prostocie serca!” (Mdr 1, 1).
Św. Paweł wzywa nas do przemiany myślenia: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 2).
Myślą możemy się modlić. Drogocenna jest modlitwa myślna – rozmyślanie. Choćby krótkie. Codziennie.
Do Ducha Świętego modlimy się codziennie: „Światłem rozjaśnij naszą myśl”.
Codziennie mamy wiele okazji, aby dobrze myśleć. Chcemy podobać się Panu Bogu? Unikajmy złych myśli i starajmy się o myśli dobre, czyste, piękne. Jest możliwe myśleć dobrze – w każdym czasie i w każdym miejscu.
Życzmy sobie tego i o to się módlmy i starajmy, aby spełniły się w nas słowa św. Pawła:
„A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!” (Flp 4, 7-8).
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Dom dobry
„Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym” (Ef 4, 29).
Jeśli w moim domu, w mojej rodzinie, nie pada nigdy ani jedno słowo wulgarne, to już jest coś.
Ponadto, jeśli wszyscy domownicy żyją stabilnie bez grzechu ciężkiego, w stanie łaski uświęcającej, jest to dom dobry.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Wybór wiary radykalny
Koncesja na grzech? Nigdy!
Koncesja na herezję? Nigdy!
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Najważniejsza troska

Do Nieba nie wpadniemy przez sam fakt śmierci.
Prawowity Apostoł nalega:
„Zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12).
Należy odrzucić grzech.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Rzeczy ludzkie i rzeczy diabelskie
Zgrzeszyć jest rzeczą ludzką.
Trwać w grzechu jest rzeczą diabelską.
Powstać z grzechu jest rzeczą ludzką.
Popaść w błąd jest rzeczą ludzką.
Trwać w błędzie jest rzeczą diabelską.
Powstać z błędu jest rzeczą ludzką.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Żenująco prozaiczne korzenie herezji i deformacji kultu
„Usłyszycie dobrze, ale nie zrozumiecie,
i dobrze będziecie widzieć, a nie zobaczycie.
Bo otępiało serce tego ludu.
Usłyszeli niechętnie i zamknęli oczy,
aby przypadkiem nie zobaczyli oczami
i uszami nie usłyszeli,
i nie zrozumieli sercem, i nie nawrócili się,
i abym ich nie uleczył” (Dz 28, 26-27).
Problem przyczyn powstawania i krzewienia herezji oraz deformacji katolickiego kultu. Tylko jeden aspekt.
Prawda o całym spektrum odkształceń doktrynalnych może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw majstrowania przy katolickiej doktrynie leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Analogicznie. Prawda o zaćmieniu intelektualnym i duchowym, przejawiającym się w niechęci i nieumiejętności diagnozowania błędów przeciwko katolickiej wierze, może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw tejże niechęci i nieumiejętności leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Św. Teresa z Avila, jak sama pisze, była gotowa umrzeć za każdy artykuł wiary (Księga życia 25, 12). Dusza święta herezji nie szerzy.
Prawda o całym spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji w zakresie katolickiego kultu może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw deformacji katolickiego kultu leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Analogicznie. Prawda o zaćmieniu intelektualnym i duchowym, przejawiającym się w niechęci i nieumiejętności diagnozowania całego spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji w zakresie katolickiego kultu, może w niejednym przypadku okazać się żenująco prozaiczna: u podstaw tejże niechęci i nieumiejętności leży nieporządek w głowie i we własnej duszy – grzech, w takiej czy innej dziedzinie.
Św. Jan Bosko zachowywał doskonałą wierność przepisom kościelnym dotyczącym świętej liturgii, salezjanom zalecał raz w roku przeczytać dokładnie rubryki mszalne, młodzież uczył odpowiedniego zachowania w kościele, precyzji i staranności w służbie przy ołtarzu. Dusza święta nie eksperymentuje z liturgią.

treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Kara Boża spadnie na grzeszników, którzy nawrócić się nie chcą
„Nie mów: «Zgrzeszyłem i cóż mi się stało?»
Albowiem Pan jest cierpliwy.
Nie bądź tak pewny darowania ci win,
byś miał dodawać grzech do grzechu.
Nie mów: «Jego miłosierdzie
zgładzi mnóstwo moich grzechów».
U Niego jest miłosierdzie, ale i zapalczywość,
a na grzeszników spadnie Jego gniew karzący.
Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana
ani nie odkładaj tego z dnia na dzień:
nagle bowiem gniew Jego przyjdzie
i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości” (Syr 5, 4-7).
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Piekielne korzenie nurtów zwodniczych
„Uciekaj od grzechu jak od węża,
jeśli się bowiem zbliżysz, ukąsi cię:
jego zęby to zęby lwa,
co porywają życie ludzkie” (Syr 21, 2).
Bratanie się z grzechem jest procederem antyewangelicznym, rodem z piekła.
Czuwajmy!
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Depczą najpiękniejsze karty Ewangelii
Cóż zrobiono za naszych dni z pięknem i wyrazistością nauki Jezusa Chrystusa o przebaczeniu, o zagubionej owcy, o synu marnotrawnym?
Niwelowanie drastycznych konturów grzechu śmiertelnego – proceder propagowany pod płaszczykiem miłosierdzia w kościele posoborowym, także w Polsce – pozbawia autentycznej radości nawrócenia grzesznika nawracającego się. Skoro grzech, według nauczycieli nowej doktryny, nie jest tak wielkim dramatem, nieskończoną obrazą Boga, skutkującą potępieniem wiecznym w piekle, to i nawrócenie traci swoją doniosłość i intensywność radości. Modernistyczne zamglenie powszechne.
„Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!” (Dz 2, 40).
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Dokąd się wybierasz na wakacje?
Może człowiek lgnąć do grzechu. To jest problem moralny.
I może człowiek lgnąć do fałszu. To jest problem epistemologiczny. Nie pozbawiony jednak oceny moralnej. Ignorancja nie jest cnotą. Ignorancja zawiniona w kwestiach wiary jest grzechem.
Przerażające jest tłumne podążanie za fałszem. Dokąd się wybieracie? I dokąd chcecie dojść, podążając za fałszem?
„Błąd jest manifestacją zła w dziedzinie intelektu” (Ks. R. Ringrose). Błędem jest czynienie sobie mistrzów z ludzi po uszy zanurzonych w herezji modernizmu.
Naprawdę, czas uruchomić rozum. Postulat ciągle aktualny: Dopuścić prawdę do głosu.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Naglący obowiązek potępienia grzechu i błędu
Clama fórtiter, ne cesses;
quasi tuba exalta vocem tuam
et annuntia pópulo meo scélera eorum
et dómui Iacob peccata eorum.
„Krzycz na całe gardło, nie przestawaj!
Podnoś głos twój jak trąba!
Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa
i domowi Jakuba jego grzechy!” (Iz 58, 1).
Pan Bóg nie ma zahamowań, aby potępić grzech i błąd.
A skąd aż tylu ludzi zahamowanych, zainfekowanych zahamowaniem przed potępieniem grzechu i błędu? Jakie szkoły oni kończyli?
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Dramatyczna zależność
Jeśli nie potępia się grzechu, potępia się człowiek.
Grzech należy potępić, by nie potępił się człowiek.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Grzech należy potępić
„Uciekaj od grzechu jak od węża,
jeśli się bowiem zbliżysz, ukąsi cię:
jego zęby to zęby lwa,
co porywają życie ludzkie” (Syr 21, 2).
Grzech ma w sobie groźny mechanizm: nachalnieje i stopniowo prowadzi do ateizmu. Jakże wielka była mądrość Kościoła przez wieki. Ambony grzmiące przeciw grzechowi i klarowność rozróżnień były wyrazem troski o grzesznika – aby się nawrócił i osiągnął wieczne zbawienie.
W wielu wypadkach grzech nachalnieje z naszej winy – gdy nie reagujemy, nie ukrócamy grzechu, nie ostrzegamy przed grzechem naszych bliźnich. Dusze idą do piekła, bo brakuje troskliwego głosu przestrogi. Jeśli nie potępia się grzechu, potępia się człowiek. Grzech należy potępić, by nie potępił się człowiek.
Lista grzechów cudzych nie tylko ukazuje dzisiejszy problem rozlanej mentalności antykatolickiej, lecz – na zasadzie odwrotności – wskazuje działania konieczne.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Najwyższa ważność aktu żalu

„Cóż bowiem pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?” (Mt 16, 26).
Starajmy się unikać grzechu, zwłaszcza grzechu ciężkiego, śmiertelnego.
Jeśli popełnimy grzech śmiertelny, biegnijmy jak najszybciej do spowiedzi!
Jeśli spowiedź nie jest możliwa, jak najszybciej wzbudzajmy sobie akt żalu, postanawiając, że się wyspowiadamy, skoro tylko będzie to możliwe.
Akt żalu doskonałego wzbudzajmy sobie codziennie przy wieczornym pacierzu, po rachunku sumienia. Nigdy nie zasypiajmy w grzechu śmiertelnym, bez aktu żalu! Chodzi o to, by śmierć nie zaskoczyła nas nieprzygotowanych (przecież nigdy nie wiemy czy jeszcze rano obudzimy się żywi na tej ziemi).
Papież Innocenty IV w Liście do kardynała-legata na Cyprze (1254) pisze: „Jeśli zaś ktoś bez pokuty umiera w grzechu śmiertelnym, to bez wątpienia cierpi na zawsze męki ognia wieczystego piekła”.
Wystarczy jeden grzech śmiertelny, niewyznany i nieodpokutowany – i dusza Bożym wyrokiem idzie na wieczne potępienie. Innocenty III w Liście do Imberta, arcybiskupa w Arles (1201) naucza: „Karą zaś grzechu uczynkowego jest męka wiecznego ognia”.
Rzymski katolik stara się zatem: unikać grzechu śmiertelnego, często się spowiadać, codziennie wzbudzać szczery akt żalu doskonałego.
Akt żalu
(do codziennego odmawiania,
zwłaszcza przy wieczornej modlitwie, po rachunku sumienia)
Ach, żałuję za me złości,
jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie, grzesznemu,
do poprawy dążącemu. (3 x)
„Czuwajcież tedy (bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora, czy o północy, czy kiedy kur zapieje, czy z poranku), aby nagle przyszedłszy, nie znalazł was śpiących. Co wam zaś mówię, wszystkim mówię: Czuwajcie!” (Mk 13, 35-37).
Treści katolickie czytajmy codziennie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.
Sytuacja grzechu, ale postawy diametralnie różne

Są dwie diametralnie różne sytuacje.
Ktoś grzeszy ze słabości, upokarza się przed Bogiem, wyznaje grzechy w szczerej spowiedzi i stara się poprawić, podejmuje konkretne kroki, aby zerwać z grzechem.
Ktoś grzeszy zuchwale, w pysze nie korzy się przed Bogiem, nie uznaje swojej winy i nie przyznaje się do swoich grzechów, wcale nie ma zamiaru zerwać z grzechem. Niejeden na dodatek nachalnie żąda od Kościoła i świata całego prawnych gwarancji dla swoich grzesznych procederów.
Dwie diametralnie różne sytuacje. Tylko w pierwszym wspomnianym przypadku może się grzesznik szczerze i serdecznie modlić takim oto wieczornym hymnem:
Kiedy już słońce zachodzi na niebie
I niknie światło przed nocy mrokami,
Myśl i uczucia zwracamy ku Tobie,
Wszechświata Stwórco i Królu.
Pochyl się, Panie, nad ludzką niedolą,
Nad naszym grzechem i naszą słabością,
Która nie zawsze jest buntem przed Tobą,
Lecz tylko nędzą człowieczą.
Przecież my wszyscy najszczerzej pragniemy
Pójść za wezwaniem Nowiny Twej łaski;
Miej miłosierdzie więc, Boże, nad nami
I okaż litość zbłąkanym.
Daj nam nadzieję, że jutro wrócimy
Na Twoją drogę prawości i dobra;
To zaś, co dzisiaj oddala od Ciebie,
Niech spłonie w ogniu miłości.
Ojcze i Synu, i Duchu płomienny,
Pokornym hołdem wielbimy Cię, Trójco,
Wierząc, że przyjdziesz wśród ciszy wieczoru,
By nas obdarzyć pokojem. Amen.
Gregorio Allegri (1582-1652), Miserere mei (Ps 50)
The Choir of Trinity College, Cambridge
dyr. Richard Marlow
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Czas zacząć prowadzić życie duchowe od podstaw
Poenitémini, et crédite Evangelio.
„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1, 15).
Niedorzecznością jest nachalnie pragnąć uzyskać od Pana Boga koncesję na choćby jeden grzech powszedni. O grzechach śmiertelnych nawet nie mówimy.
Naprawdę, czas zacząć prowadzić życie duchowe od podstaw, a są nimi stan łaski uświęcającej i nieskazitelna katolicka ortodoksja doktrynalna.
Śmierć przyjdzie i Pan Bóg nas osądzi. Czas robić porządki w duszy i w głowie. Dojrzewajmy do Nieba!
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Kazanie na I Niedzielę Wielkiego Postu (fragment)
Fragment kazania, które wygłosiłem dzisiaj, w I niedzielę Wielkiego Postu:
Zatrzymajmy się dzisiaj, przynajmniej przez chwilę, nad Słowem Bożym wyjętym z dzisiejszej lekcji oraz na tym Sakramencie, który z istoty swej jest ściśle związany z nawróceniem i z dobrym odprawieniem rekolekcji – na Sakramencie Pokuty.
Św. Paweł mówi dzisiaj do nas: „Współpracując zaś z Nim [tzn. z Chrystusem] napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6, 1-2).
Bracia i Siostry, te dokładnie słowa możemy zastosować do tej chwili, kiedy z pokorą klękamy u kratek konfesjonału, aby szczerze wyznać swoje grzechy, przeprosić za nie Pana Boga i z wdzięcznością przyjąć przez ręce kapłana dar Bożego przebaczenia – rozgrzeszenia. Zaprawdę, dobra szczera spowiedź to czas upragniony, dzień zbawienia.
Sakrament Pokuty ustanowił Pan Jezus, mówiąc do Apostołów: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 22-23).
Aby dobrze odprawić spowiedź świętą, należy dokładnie wypełnić pięć warunków dobrej spowiedzi, które podaje nam Kościół. Te pięć warunków dobrej spowiedzi to:
* rachunek sumienia,
* żal za grzechy,
* mocne postanowienie poprawy,
* wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź,
* zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
Od dobrego wypełnienia każdego z tych warunków zależy ważność spowiedzi i zbawienie naszej duszy. Powtórzmy: Od dobrego wypełnienia każdego z tych warunków zależy ważność spowiedzi i zbawienie naszej duszy. Wszystkie te warunki są ważne i istotne, dlatego powinniśmy dołożyć starań, aby każdy z tych warunków przy każdej spowiedzi wypełnić jak najdokładniej – rzetelnie i uczciwie.
Bardzo dobrą zasadą, mobilizującą nas do dobrej spowiedzi, jest trzymanie się następującej reguły: za każdy razem spowiadać się tak, jak by to miała być ostatnia spowiedź w naszym życiu.
Zatrzymajmy się chwilę przy czwartym warunku dobrej spowiedzi, który brzmi: wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź.
Kościół poucza nas i zobowiązuje:
Kan. 960 – Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem.
Kan. 987 – Wierny, aby otrzymać zbawczy środek sakramentu pokuty, powinien być tak usposobiony, by odrzucając grzechy, które popełnił, i mając postanowienie poprawy nawracał się do Boga.
Kan. 988 – § 1. Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia.
§ 2. Zaleca się wiernym, by wyznawali także grzechy powszednie.
Kan. 989 – Każdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie swoje grzechy ciężkie (Kodeks Prawa Kanonicznego).
Podczas spowiedzi mówimy spowiednikowi swoje własne grzechy, mówimy wszystkie swoje grzechy.
Zatem: aby spowiedź była ważna, trzeba wyznać dokładnie wszystkie swoje grzechy ciężkie. Jest to obowiązek tzw. integralności wyznania. Należy dokładnie wyznać grzechy, uwzględniając trzy aspekty:
* Jakie grzechy?
* W jakich okolicznościach popełnione?
* Ile razy?
Podajemy więc dokładnie: rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności i liczbę.
Obowiązek pełnej integralności wyznania dotyczy wszystkich grzechów ciężkich.
Nie utrudniajmy spowiednikowi pracy, spowiadając się ogólnikowo. Wtedy spowiednik ma obowiązek postawienia pytań.
Spowiadamy się wyraźnie i na tyle głośno, aby spowiednik mógł dokładnie usłyszeć nasze wyznanie.
Diabeł kusi przy spowiedzi:
* do ogólnikowych wyznań,
* do fałszywego wstydu, przemilczania niektórych grzechów,
* do odkładania na później pewnych kwestii (np. do następnej spowiedzi),
* do przewrotnego wykorzystania okoliczności (np. powiem jakiś trudny do wyznania grzech, gdy organy głośniej zagrają i trwa głośny śpiew, albo powiem ciszej i niewyraźnie).
Mogą być i inne przemyślne pułapki złego. Uważajmy, bo diabeł ma w tym interes, aby nasze spowiedzi nie były dobrze odprawiane. Na ten temat wielokrotnie z troską mówił do młodych św. Jan Bosko, gorliwy Apostoł konfesjonału, zachęcając ich, napominając i mobilizując do częstej i szczerej spowiedzi.
A św. Teresa z Avili nalegała, zalecając kaznodziejom: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”.
Diabła podczas spowiedzi zwyciężamy pełną szczerością i odważną klarownością wyznania. Najprościej. Na forum sakramentalnym szczerość ma moc egzorcyzmującą – przeciwnik ucieka.
Jakim dobrodziejstwem jest szczera spowiedź! Przynosi prawdziwy pokój serca.
Dwie uwagi:
* Spowiadamy się tylko ze swoich własnych grzechów. Nigdy z cudzych!
* Podczas spowiedzi wyznajemy swoje grzechy, a nigdy nie chwalimy się swoimi osiągnięciami i zasługami.
Problem szczegółowy: Zatajenie grzechu. Jeśli zdarzyłoby się nam zataić jakiś grzech ciężki czyli nie wypowiedzieć go na spowiedzi, to taka spowiedź jest nieważna i świętokradzka, i nawet gdybyśmy później spowiadali się, to te następne spowiedzi nie będą ważne.
Jeśli zdarzyłoby się nam zataić jakiś grzech ciężki, czyli nie wypowiedzieć go na spowiedzi, to trzeba całą spowiedź powtórzyć, łącznie z tym zatajonym grzechem. Jeśli zatajenie grzechu miało miejsce dawno czy nawet bardzo dawno – kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt lat temu, trzeba wtedy odprawić tzw. spowiedź generalną z całego życia, a przynajmniej od tego czasu, kiedy doszło do zatajenia grzechu aż do dzisiaj.
Podsumujmy: Szczera spowiedź czyli wyznanie grzechów. Mamy obowiązek wyznać w konfesjonale wszystkie grzechy ciężkie. Wyznawajmy także grzechy powszednie, tym bardziej, że niestety coraz więcej osób zatraca w naszych czasach wrażliwość sumienia i to, co jest grzechem ciężkim, traktują jako sprawę błahą.
Przy wyznawaniu grzechów ciężkich obowiązuje nas tzw. integralność wyznania, czyli całościowość. Co to znaczy? Mamy wyznać dokładnie wszystkie grzechy, podając spowiednikowi trzy sprawy: jaki to grzech, ważniejsze okoliczności i liczbę grzechów.
Trzymajmy się z wielką dokładnością tych zasad, aby kapłan nie musiał się dopytywać i abyśmy ustrzegli się niebezpieczeństwa świętokradzkiej spowiedzi. Zawsze spowiadajmy się dokładnie i szczerze – tak, jakby to była ostatnia spowiedź w naszym życiu. Bezpieczna i dobroczynna zasada. Mobilizująca!
Bracia i Siostry, jak wielką łaską jest dobra, szczera spowiedź. Człowiek, który spowiada się często, dobrze i szczerze, żyje spokojnie i może spokojnie umierać.
Powtórzmy na zakończenie:
Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Mszy Świętej, przybiegalibyśmy do kościoła i w dni powszednie, jeśli pozwalają nam obowiązki stanu. Ołtarz Pański czeka i zaprasza.
Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Sakramentu Pokuty, przybiegalibyśmy do spowiedzi częściej. Konfesjonał czeka i zaprasza.
Maryjo, Ucieczko grzesznych, módl się za nami!
Amen.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Zwycięstwo w walce duchowej
Grzech trzeba rozbijać w proch i w pył, aby ocalał człowiek.
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube
Matka Boża jest niezawodna
Jeśli diabeł położył rękę na historii naszego życia, czym prędzej zwróćmy się do Matki Bożej. Ona nas wyprowadzi nawet z największych uplątań grzechu i błędu. I modlić się trzeba tak długo i wytrwale, aż z łaską Bożą podejmiemy decyzje porządkujące po katolicku nasze życie wobec Boga i ludzi.
Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.
Do Twej dążym kaplicy…, wykonuje Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”



Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.