„Nie ufaj im, gdy będą mówić do ciebie piękne słowa” (Jer 12, 6).
Jak nas uczy historia – dawna i nowa – niejednokrotnie drzwi herezji otwierały dyskursy bardzo „zrównoważone” i ładnie brzmiące.
„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).
„Nie ufaj im, gdy będą mówić do ciebie piękne słowa” (Jer 12, 6).
Jak nas uczy historia – dawna i nowa – niejednokrotnie drzwi herezji otwierały dyskursy bardzo „zrównoważone” i ładnie brzmiące.
„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).
„Rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie” (Joz 24, 15).
Przez tysiąc lat kwitła w naszej Ojczyźnie wiara katolicka, a nie katolicko-reformowana. To już wypadałoby – używając rozumu – pojmować i decyzje stosowne podjąć. Jakiej wierze chcemy służyć?
„Dopókiż będziecie chwiać się na obie strony?” (1 Krl 18, 21).
„Głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę,
[w razie potrzeby] wykaż błąd” (2 Tm 4, 2).
Jednym z objawów zamętu powszechnego jest zjawisko podejmowania krytyki tam, gdzie jest ona nieuzasadniona oraz niepodejmowania krytyki tam, gdzie jest ona powinnością.
Świetlane postacie wielkich świętych apologetów będą nam pomocą w unikaniu zaniechań i podejmowaniu działań należnych. Historia sanctorum magistra vitae – Historia świętych nauczycielką życia.
Przed nami trudny tydzień, w którym na oczach świata będzie po raz kolejny biczowana nieskazitelna Chrystusowa doktryna. „Nie ufaj im, gdy będą mówić do ciebie piękne słowa” (Jer 12, 6).
„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 3-4).

Uprzejmie dziękuję wszystkim Duszom życzliwym, które z okazji sierpniowych, urodzinowych i imieninowych dat ofiarowały mi dar dobrego słowa i drogocenny dar modlitwy. Bóg zapłać.
Ze swej strony zapewniam o codziennej modlitwie i wołam o bardziej konsekwentną gorliwość, bo nasilają się czasy błędu i grzechu, czasy zamętu powszechnego, o których mówił Pan Jezus: „Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu” (Mt 24, 10-12).
Słowa Apostoła Narodów nabierają dzisiaj szczególnej aktualności. Boże przynaglenie! „Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1 Kor 15, 58).
Nie próżnujmy!

„Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (Łk 10, 16).
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).
Jeden z powodów zamętu powszechnego ostatnich kilkudziesięciu lat jest ten, że nie słucha się duchownych głoszących nieskazitelną katolicką doktrynę. Trafnie ktoś zauważył, że wiele jest dzisiaj takich osób świeckich, które wprawdzie nie wszystko wiedzą, ale zawsze lepiej wiedzą.
Czasy zamętu powszechnego nie upoważniają nas do wspierania nurtów bezhierarchicznych. Duchowieństwo katolickie należy z ustanowienia Jezusa Chrystusa do nieusuwalnych rzeczywistości Kościoła Katolickiego. Do duchowieństwa należy munus docendi – władza i obowiązek nauczania ortodoksyjnej katolickiej doktryny.
Obyśmy się nie rozminęli z głosem duchowieństwa katolickiego, który i dzisiaj wybrzmiewa, przekazując w sposób nieskazitelny i integralny odwieczną katolicką doktrynę.
Mówimy o ortodoksyjnej doktrynie katolickiej a nie o – już dość powszechnych – pomysłach katolicko-reformowanych.
„Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania” (Syr 15, 15).
Fakt, że diabeł biega luzem w niczym nie determinuje naszej wolnej woli. Od nas zależy czy wiarę katolicką w jej nieskazitelności będziemy poznawać i według niej postępować. Rozum i wolna wola to dary Boże – dane nam do dobrego wykorzystania.
Czasy zamętu powszechnego. Tu i ówdzie pojawiają się stwierdzenia, że ten czy ów zmienił doktrynę katolicką. Niezmienialne elementy katolickiej doktryny zmianie nie podlegają, nie da się ich zmienić. Należy zatem kwestię formułować precyzyjnie: Kto forsuje zmianę tego, co w katolickiej doktrynie niezmienialne, sam stawia siebie poza obrębem katolickiej ortodoksji.
Już dowiedzieliśmy się, że niejeden spośród soborowych i posoborowych eksperymentatorów w zakresie doktryny, kultu i moralności okazał się człowiekiem uwikłanym w grzechy, o których wstyd nawet mówić.
Dla herezji – gościnność.
Ortodoksja – za drzwi.

Należy dążyć do wyeliminowania aberracji, profanacji i uzurpacji, i przywrócenia nieskazitelnego katolickiego kultu, a nie pocieszać się fałszywą sentencją, że w Polsce jeszcze nie jest tak źle.
Racje obiektywne
Obiekt a prezentacja obiektu to dwie kwestie różne.
Kwestie można naświetlać rozmaicie. Wiedzą to doskonale m.in. historycy, prokuratorzy i adwokaci.
Jest dany fakt, dane zdarzenie, dana okoliczność, dana kwestia. Odrębną sprawą jest przedstawienie tegoż faktu, zdarzenia, okoliczności, kwestii.
W sprawach spornych, w kontekstach sądowniczych, i nie tylko, funkcjonuje i okazuje się pożyteczną zasada Audiátur et áltera pars. – „Powinna zostać wysłuchana i druga strona”.
Sprawy Kościoła, wiary, doktryny, kultu, moralności? Doszliśmy do sytuacji takich, że herezje prezentuje się jako ortodoksję. Elementy niespójne z odwieczną katolicką doktryną i praktyką prezentuje się jako katolickie. Zmianę prezentuje się jako nie-zmianę.
Uważajmy, kogo słuchamy. Wiarygodne jest spójne odwieczne nauczanie Kościoła Katolickiego, przez wieki podawane nieomylnie przez Urząd Nauczycielski Kościoła.
Biblioteka ‘58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.
Na marginesie pewnych awansów:
Czy już nie można zrobić kariery bez niszczenia świętej katolickiej Tradycji?
Na marginesie pewnych zjawisk:
Czy już nie można realizować dobra, bez – najpierw – dokopania bliźnim wokół?
Na polskim rynku wydawniczym jest prawie nieobecny temat kapłanów, którzy w czasach trwającej od ponad pięćdziesięciu lat w oficjalnych kościelnych strukturach rewolucji, podjęli szlachetną decyzję odprawiania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Przywołanie niektórych wypowiedzi kapłanów oraz ich losów będzie – bardzo przecież fragmentarycznym – uzupełnieniem tej zdumiewającej luki w piśmiennictwie katolickim doby obecnej, zwłaszcza w języku polskim. Te sprawy powinny nas obchodzić, bo chodzi o Kościół Katolicki, o wiarę katolicką, o katolicki kult, o katolickie rozumienie Mszy Świętej, o świętość duchowieństwa, o dobro naszych dusz.
Chlubnym wyjątkiem na polskim rynku wydawniczym, jeśli chodzi o publikacje dotyczące wyżej wzmiankowanej tematyki, jest książka Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie? (oryg. Priest, where is thy Mass? Mass, where is thy Priest?). Jest to interesujący zbiór wywiadów z kapłanami, jak informuje podtytuł: Siedemnastu księży opowiada o swojej drodze do Mszy Wszechczasów.
Duchowni rzymskokatoliccy różnych narodowości, diecezjalni i zakonni, młodsi i starsi, mówią, jak doszło do tego, że odprawiają nie nową Mszę, ale wyłącznie tradycyjną Mszę Świętą w rycie rzymskim. Niektórzy z wypowiadających się kapłanów już odeszli do wieczności – tym cenniejsze ich świadectwo wierności do końca.
Warte podkreślenia aspekty książki: głębokie rozumienie katolickiego kapłaństwa i Ofiary Mszy Świętej, opisanie szerokiego spektrum aberracji, uzurpacji i profanacji, jakie od kilkudziesięciu lat powszechnie dosięgają sferę katolickiego kultu, ujawnienie niewyobrażalnej i niezrozumiałej zajadłości i restrykcji dosięgających tradycyjnej Mszy Świętej i kapłanów ją odprawiających oraz świadectwo motywowanej wiarą wierności katolickiej doktrynie i celebracji odwiecznej Ofiary Mszy Świętej.
Uchyla się tu nieco rąbka tajemnicy kapłańskich sumień w obronie rzeczywistości najświętszych. Pożytek z lektury odniosą zarówno kapłani, osoby zakonne, jak i świeckie. Można się spodziewać, że kapłańskie wypowiedzi nie będą bezużyteczne dla kapłanów, zwłaszcza w ich dojrzewaniu do decyzji stosownych, a wiernym świeckim pozwolą przynajmniej w minimalnym zakresie poznać dramat sumień kapłańskich w czasach zamętu powszechnego, co może być pomocne w szukaniu wyważonych sposobów odnoszenia się do duchowieństwa idącego drogą wierności Tradycji. Sprawy poważne.
Książka została wydana przez wydawnictwo Te Deum, związane z Bractwem św. Piusa X. Z wypowiedzi kapłanów nie wynika jednak, aby którykolwiek z nich do Bractwa należał. Niektórzy podjęli z nim współpracę.
Uważam, że w aktualnych okolicznościach zamętu powszechnego wydanie tej książki w języku polskim jest ważnym wydarzeniem dla Kościoła Katolickiego w Polsce. Obyśmy nie przespali chwili, gdy pełne troski słowo prawdy dotyczące kapłaństwa i Mszy Świętej rozbrzmiewa ze świeżością świadectwa!
Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie? Siedemnastu księży opowiada o swojej drodze do Mszy Wszechczasów, Te Deum, Warszawa 2005, s. 240, ISBN 83-89345-57-9.
Czcigodnych Konfratrów w kapłaństwie zachęcam do lektury.
Osoby świeckie zachęcam do działania – cenny prezent dla kapłanów!
Obiecano dodruk. Książkę można będzie nabywać tutaj→
„Ile tylko tchnie łaska Ducha Świętego, staramy się działać i pracować”
(Św. Bruno z Kwerfurtu).
Et lux in ténebris lucet, et ténebrae eam non comprehendérunt.
„A światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła”
(J 1, 5).
Zasłyszane swego czasu od jednego kapłana w Kurii częstochowskiej:
Żadna ciemność nie zagasi płomyka prawdy.
Ludziom przyzwyczajonym do duszpasterstwa pastelowego może zgrzytać zetknięcie się z wyrazistymi konturami niezmutowanej doktryny katolickiej.
W czasach zamętu powszechnego nie jest roztropne zachwycać się pospiesznie tą czy inną osobą, bo wypowiedziała kilka zdań krystalicznie katolickich.
Stawianie katolików broniących niezmutowanego depozytu wiary w roli petenta rodzi pytanie: Jaką wiarę wyznają ci, którzy katolików broniących niezmutowanego depozytu wiary stawiają w roli petenta?
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.